• Bez kategorii

    30 dniowe wyzwanie minimalistki

    30 dniowe wyzwanie minimalistki zaczęłam w zasadzie z marszu i bez dłuższego zastanawiania się. Akurat to od Anushki Rees znałam już wcześniej i wiedziałam, jakie zadania będą mnie czekać. Widziałam też inne, ale akurat to wydawało mi się najbardziej odpowiednie – bo zadania są bardzo zróżnicowane, i ciekawe, i odpowiadające moim potrzebom.

  • Bez kategorii

    Czego mam dużo?

    Czy minimalista może mieć czegoś dużo? Zastanawiasz się czasem, czego minimalistka może mieć dużo? I czy w ogóle ktoś, kto stara się żyć wg zasad minimalizmu może mieć czegoś więcej niż na przykład trzy? Takie przemyślenia naszły mnie, gdy porządkowałam swoje rzeczy. Skoro nazywam się minimalistką to czy mogę czegoś mieć niemało, i ile to w ogóle jest?

  • Bez kategorii

    Co zabrałam ze sobą?

    Przygotowując tekst o rzeczach, które zostały w rodzinnym domu zaczęłam zastanawiać się co sama zostawiłam, i co zabrałam. I nie mam tu na myśli rzeczy osobistych, ubrań itd. Co było dla mnie na tyle ważne, że przeprowadziło się razem ze mną?

  • Bez kategorii

    Co jest Ciebie najtrudniejsze?

    Od zawsze lubię sprzątać. Kiedyś wydawało mi się, że to normalne i że każdy tak ma. Potem wydawało mi się, że to dość dziwne zainteresowanie i nie obnosiłam się z tym hobby jakoś mocno. Teraz traktuję to jako swoją umiejętność i wykorzystuję prowadząc Midimalizm.

  • Bez kategorii

    O podróżach i walizkach.

    Lubicie podróżować? Blisko i daleko, na chwilę lub bardzo długo? Myślę, że niewiele jest osób które odpowiedzą, że nie, zupełnie nie, ja wolę zostać w domu. A co walizki mają wspólnego z midimalizmem?

  • Bez kategorii

    List do…

    Czujecie nadchodzące lato? Widzicie tę eksplozję zieleni, kwiatów i śpiewu ptaków? Domyślam się, że tak, nawet jeśli dziś jest nieco chłodniej. I poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale to jest świetny moment na napisanie listu do…

  • Bez kategorii

    Wielkanoc a chęć posiadania więcej.

    Zajączek. Nieodłączny symbol Wielkanocy widoczny na prawie każdej świątecznej dekoracji obok pisanek i bukszpanu. Od kiedy jednak to urocze zwierzątko przybiera rolę Mikołaja i przynosi prezenty? Często natykałam się w okresie przedświątecznym na takie reklamy. Dostawaliście w dzieciństwie prezenty na Wielkanoc? Ja pamiętam słodycze. Teraz reklamy narzucają nam swoją wizję świata. Świata nastawionego na kupowanie,  konsumpcję i budzenie potrzeb. Wielkanoc obywała się bez prezentów świetnie, teraz staje się kolejną okazją do posiadania więcej.  Nie lubię. Gosia

  • Bez kategorii

    Zużyte, choć nieużywane

    Dziś krótki wpis o tym, że czasem przy robieniu porządków robi się przykro. I chociaż fajnie jest pozbywać się tego, czego nie używamy – to gdy natrafiamy na coś, czego nie użyliśmy w ogóle lub kilka razy, to widać jak na dłoni bezsensowność zakupu.