Czy dwa lata wystarczą? Nie? ile zatem czasu potrzebujesz?

Czemu to trzymasz? – właściwie to nie wiem, leży tu od lat.

Często odbywam takie rozmowy. I stąd dzisiejszy wpis.

Decydując się na zatrzymanie rzeczy często jedynym kryterium jest to, jak długo ją mamy. Im dłużej, tym trudniej jest nam się z nią rozstać. Przykład? Mapa. Służyła dawno temu w czasie wycieczki. Rogi ma zadarte, kilka punktów zaznaczonych – nie wiadomo już dlaczego. Ale jest. Czemu? Bo jest pamiątką. Czego, wycieczki? Przecież doskonale ją pamiętasz i bez niej. A więc? Jak to z nią było? Po powrocie trudno było się z nią rozstać, chociaż była naddarta i trudno ją złożyć. 2 miesiące po wycieczce schowałaś ją do szuflady, żeby nie leżała na wierzchu. Miałaś nadzieję, że przyda się w czasie kolejnej wycieczki. Dwa lata później natknęłaś się na nią znowu – i tym razem patrzyłaś już na nią inaczej. Bo skoro jest u Ciebie już tyle czas uto znaczy, że stała się pamiątką. Im więcej czasu u Ciebie spędziła, tym stała się cenniejsza. Pamiętaj – to czas sprawił, że stała się cenna, a nie to, czym jest. Zastanów się – po jakim czasie rzeczy stają się cenne dla Ciebie tylko dlatego, że masz je już długo? Czy dwa lata wystarczą?

Czemu?

Bo trzymanie nadaje rzeczy znaczenie. Pamiętaj o tym decydując się na zostawienie czegoś. Im dłużej to masz, tym trudniej będzie Ci się z tym rozstać. I nie mówię tu o lekkomyślnym wyrzucaniu wszystkiego, co wpadnie Ci w ręce! Jeśli chcesz zbierać np. prace plastyczne dzieci, to niech będą zebrane w jedno miejsce, uporządkowane, z napisaną z tyłu datą – a nie rozsiane po całym domu. Lubisz pamiątki z podróży? Super, niech będą zebrane w jedno pudełko. Łatwiej będzie Ci wtedy do nich zajrzeć, jak będziesz chciała powspominać. Ale jeśli te rzeczy są w różnych miejscach, to już nie będzie takie proste!

Weź to po uwagę porządkując swoje rzeczy. Jeśli trzymasz coś tylko dlatego, że wartością jest czas, jaki u Ciebie spędziła – rozstań się z nią i zrób miejsce na to, czego używasz i co uwielbiasz!

Jest też inna kwestia – pozbywanie się możesz odbierać jako przyznanie się przed samym sobą, że w przeszłości nie miało się racji zatrzymując to. To złe założenie. Nie zastanawiaj się nad tym ile czasu masz daną rzecz. Zastanów się, czy dziś chcesz ją mieć. Tylko tyle.