• Minimalistyczne NIE

    Czerpanie radości bez konieczności posiadania rzeczy jest kluczem do osiągnięcia domu minimalistycznego. Ten cytat z recenzowanej ostatnio przeze mnie w tym wpisie książki Francine Jay „Minimalizm daje radość” stał się ostatnio dla mnie inspiracją do spisania rzeczy, których nie muszę mieć.

  • Sprzęty a minimalizm

    Czy minimaliści używają rzeczy, które mogą być postrzegane jako gadżety? Pisałam już o tym, że wg mnie – jak najbardziej, o ile ich używają  regularnie. W tekście Moje kuchenne gadżety przedstawiałam swoich pomocników w gotowaniu. A jak jest z innymi przedmiotami, których zadaniem jest ułatwianie nam życia?

  • Czego mam dużo?

    Czy minimalista może mieć czegoś dużo? Zastanawiasz się czasem, czego minimalistka może mieć dużo? I czy w ogóle ktoś, kto stara się żyć wg zasad minimalizmu może mieć czegoś więcej niż na przykład trzy? Takie przemyślenia naszły mnie, gdy porządkowałam swoje rzeczy. Skoro nazywam się minimalistką to czy mogę czegoś mieć niemało, i ile to w ogóle jest?

  • Co zabrałam ze sobą?

    Przygotowując tekst o rzeczach, które zostały w rodzinnym domu zaczęłam zastanawiać się co sama zostawiłam, i co zabrałam. I nie mam tu na myśli rzeczy osobistych, ubrań itd. Co było dla mnie na tyle ważne, że przeprowadziło się razem ze mną?

  • O podróżach i walizkach.

    Lubicie podróżować? Blisko i daleko, na chwilę lub bardzo długo? Myślę, że niewiele jest osób które odpowiedzą, że nie, zupełnie nie, ja wolę zostać w domu. A co walizki mają wspólnego z midimalizmem?

  • Pudełko przypomnienia

    Porządkując ostatnio swoje kosmetyki i biżuterię i widząc ilość rzeczy czekających na użycie przyszedł mi do głowy pewien pomysł.

  • DOTKNIJ RAZ (i nie zajmuj się tym więcej)

    W zarządzaniu swoją pracą, projektami zawodowymi i czasem na zadania znaleźć można zasadę, którą najkrócej można przedstawić jako „dotknij raz”. Myślę, że spokojnie można ją stosować również przy sprzątaniu, układaniu książek i porządkowaniu dokumentów.