Zamiast bałaganu

Czy masz w swoim mieszkaniu takie miejsce w którym jest wszystkiego po trochu? Takie wszystko-i-nic jednocześnie, wyjęte z kieszeni płaszcza, przyniesione w ręku, wypadające z torebki?

Ostatnia chusteczka higieniczna w opakowaniu, wyciąg z banku, ulotka pizzerii, stara lista zakupów, długopis, okulary, rysunek dziecka z przedszkola? Przynosisz to do domu, kładziesz na pierwszej dostrzeżonej płaskiej powierzchni, potem taka sterta rośnie i rośnie – po kilku dniach strach coś dołożyć, bo misterna konstrukcja się rozsypie…

Jak więc temu zapobiec?

Najlepiej nie przynosić do domu śmieci, ulotki wrzucać od razu do kosza przy skrzynkach na listy (nie ma? Zawsze można samemu postawić plastikowy kosz lub większe pudełko, sąsiedzi będą wdzięczni), nie brać ze sklepów gazetek promocyjnych (zawsze można sprawdzić ofertę w Internecie), w banku poprosić o wyciągi na maila. Ja w torebce mam jedną wewnętrzną kieszonkę na takie drobiazgi właśnie, którą opróżniam codziennie rano (kwestia nawyku). W tym miejscu proponuję zaś postawić coś, co będzie cieszyć nasze oczy – zdjęcie oprawione w ramkę, pamiątkową figurkę przywiezioną z podróży lub kwiaty. Pusta powierzchnia lubi przyciągać przypadkowe rzeczy – niech więc zamiast chaosu i bałaganu znajdzie się na niej coś pięknego.

Jeśli jednak takich miejsc masz więcej – pomogę Ci się z nimi uporać! Wspólnie zrobimy porządki, usuniemy niepotrzebne rzeczy i zabiorę je ze sobą, by je oddać lub sprzedać w Twoim imieniu. Zapraszam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *