Bez kategorii

List do…

Czujecie nadchodzące lato? Widzicie tę eksplozję zieleni, kwiatów i śpiewu ptaków? Domyślam się, że tak, nawet jeśli dziś jest nieco chłodniej. I poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale to jest świetny moment na napisanie listu do…

Świętego Mikołaja!

Tak tak!

Ale chcę Wam to wyjaśnić po kolei.

Od Gwiazdki, choinki i prezentów minęło już kilka miesięcy. Ekscytacja i zachwyt pewnie już lekko okrzepły i możemy na prezenty popatrzeć nieco chłodniejszym okiem niż w Wigilię.

Jesteś w stanie jednoznacznie powiedzieć co sprawiło Ci największą radość? Z któregoś prezentu korzystasz regularnie? Jeśli masz takie rzeczy to super. Mikołaj dobrze trafił, czy znalazły się w liście do niego?

A teraz drugi biegun – co nie ucieszyło Cię zupełnie? Czego nigdy nie użyliście, nie wyjęliście z pudełka czy nie odcięliście nawet metki? Postarajcie się przypomnieć sobie wszystko – jest bowiem wielka szansa na to, że o czymś właśnie z tego powodu zupełnie zapomnieliście. Co się dzieje z tymi rzeczami? Leżą gdzieś w szufladzie? Utknęły w szafie w zasadzie bez celu?

Tylko dziś pod hasłem „nietrafiony prezent” na jednym z portali można znaleźć 21 470 ofert, na drugim – 25 185 (być może w części z nich to tylko pewien chwyt marketingowy, ale z pewnością nie wszystkie). Na pewnej grupie sprzedażowej na Facebooku na której jestem, po świętach pojawiło się ponad 400 przedmiotów…Znamiennym też  jest, że po Wigilii portale sprzedażowe kuszą nas możliwością sprzedaży nietrafionych prezentów. (widzisz te ilustracje?)


I ostatnia część, najtrudniejsza być może. Na podstawie tego, co przyszło Wam do głowy wyżej, napiszcie list do Świętego Mikołaja. Napiszcie wprost co ucieszy Was najbardziej. Możecie też krótko to uzasadnić lub opisać, żeby Mikołaj lepiej to zapamiętał, np. „Mikołaju, bardzo lubię czytać książki ale jako że mam czytnik ebooków wolę taką ich formę” lub „poproszę o szal, ale bez dodatku wełny, bo takie mnie drapią.”

Może te przemyślenia i list staną się dla Was okazją do rozmowy i przedmiotach i prezentach? Jaką rolę pełnią dla Was – darczyńców i dla Was – obdarowanych? Jak się wtedy czujecie? Szczerze i na spokojnie. „Lubię dostawać perfumy, ale wolę sam je wybrać”, „Lubię biżuterię ale zdecydowanie częściej chodzę w delikatnych kolczykach niż…”

Polecam też zrobienie listę tego, co sprawia Ci radość i jest zużywalne. Taki pomysł łatwiej będzie zrealizować komuś, kto widuje Cię rzadziej i mniej zna Twoje zwyczaje.

W moim liście do Świętego Mikołaja znajdą się między innymi białe pachnące świece (z doświadczenia wiem, że takie zapachy podobają mi się najczęściej), balsamy do ciała, kawa. Warto też pomyśleć o prezentach – przeżyciach. Bilet do kina lub teatru, talon na kolację w restauracji, kurs związany z pasją.

Listu oczywiście nie wyślę ani dziś ani jutro. Schowam go do notesu i skorzystam z niego w grudniu, modyfikując go po drodze.

A co znajdzie się w Twoim liście?