Midimalizm a kolekcje

„ale nie każesz mi tego wyrzucić?…”

Zdarza mi się słyszeć to pytanie, kiedy wspólnie robimy porządki i pozbywasz się niechcianych rzeczy. Mówicie „tu trzymam swój zbiór porcelanowych kotków”, „tam jest zbiór albumów o sztuce” lub „tu trzymam pamiątki z podróży”. Z lekką obawą pytacie, czy tego też musicie się pozbyć.

Dziś Wam wszystkim na to odpowiem.

Nie, niczego nie musicie. Ja niczego nie każę, niczego nie narzucam. To Ty zawsze decydujesz czego chcesz się pozbyć – moim zadaniem jest ułatwienie Ci tego wskazując na przykład potencjalnych odbiorców.

Co jednak zaskakuje mnie przy tym pytaniu – ono często pada, gdy dotrzemy na koniec pawlacza, gdy wygrzebiemy z szafy ostatnie pudełko. Te rzeczy, tak dla Was ważne, nie stoją nigdzie dumnie wyeksponowane!

Nie dziwi mnie to! Ba! Ja to doskonale rozumiem. Sama bowiem miałam dokładnie taki sam problem.

Widzisz te kieliszki?

To najpiękniejszy zestaw, jaki kiedykolwiek widziałam. Stoi dziś w szafce, pod ręką, wieczorem jest delikatnie podświetlony. Mi samej trudno jest uwierzyć w to, że spędził u mnie kilka lat w pudełku na szafkach kuchennych lekko pokryty kurzem. Nie mogłam wtedy ani na niego spoglądać, ani tym bardziej używać. Pewnego dnia postanowiłam zrobić dla niego specjalne miejsce. Tak tak, ja również przeszłam drogę pozbywania się niechcianych rzeczy! Jej skutki są piękne. Tak samo będzie i u Was!

Pomogę sprawić, by pamiątki, kolekcje lub Wasze ulubione przedmioty miały godne miejsce, by patrzenie na nie sprawiało przyjemność.

Pamiętaj! Decyzja zawsze należy do Ciebie. Jeśli zdecydujesz, że chcesz się czegoś pozbyć – znajdę tym przedmiotom nowy dom.