• Bez kategorii

    Moje kuchenne gadżety

    Dziś chcę pokazać Wam, że posiadanie mniej wcale nie oznacza nie posiadania gadżetów. Mam ich w swojej kuchni kilka. Dla mnie gadżet to coś, co służy tylko w jednym dość konkretnym celu. Pisząc służy mam na myśli to, że coś ułatwia, przyspiesza, usprawnia. Moje kuchenne gadżety to: suszarka do sałaty – służąca do odwirowania mokrej po umyciu sałaty. Służy tylko do tego. Owszem, można w niej wysuszyć też zioła lub przechowywać np truskawki po umyciu, ale ja tego nie robię. Jem sałatę latem na tyle często, że średnio umiem umyć i wysuszyć sałatę bez niej. Owszem, da się, ale nie o to tu chodzi. Mam ją gdzie trzymać i bardzo…

  • Bez kategorii

    Co zabrałam ze sobą?

    Przygotowując tekst o rzeczach, które zostały w rodzinnym domu zaczęłam zastanawiać się co sama zostawiłam, i co zabrałam. I nie mam tu na myśli rzeczy osobistych, ubrań itd. Co było dla mnie na tyle ważne, że przeprowadziło się razem ze mną?